Targowisko korepetycji  |  Zadania z olimpiad i konkursów!  |  Olimpiada fizyczna 2014/2015
Ars Physica Zamkor
  •  FAQ  •   Szukaj  •   Użytkownicy  •   Grupy  •  Rejestracja  •   Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
[ Wyższa] Kinematyczno-grawitacyjny problem
Autor Wiadomość
doodek 



Posty: 28
Wysłany: 2006-07-22, 16:13   [ Wyższa] Kinematyczno-grawitacyjny problem

Witam.
Nie mam problemu z zadaniem, lecz z teorią. Jak wiemy wiele zadań ze szkoły średniej z działu 'Pole grawitacyjne' można rozwiązywać za pomocą równania, w którym jednej stronie znaku równości stosujemy wzór na siłę odśrodkową (działającą np. na jakiegoś satelitę, który porusza się po orbicie planety), a po drugiej stronie znaku równości wzór na siłę grawitacji, która to siła stara się przyciągnąć satelitę w stronę planety. I teraz rodzi się pytanie... Czy kiedy tak rozwiązujemy zadanie nie robimy błędu ? (Oczywiście, że nie, jednak nie do końca rozumiem dlaczego). Wg teorii na ciało poruszające się po okręgu działa siła dośrodkowa, która zakrzywia tor lotu tego ciała - w efekcie porusza się ono po okręgu, a nie np. ruchem prostoliniowym. Zaś siła odśrodkowa działa nie na ciało poruszające się po okręgu, ale na więzy! Jeśli np. trzymamy za nitkę, a na końcu nitki jest kulka i wprawiamy ją w ruch po okręgu to siła odśrodkowa jest równoważona przez naszą rękę, zaś siła dośrodkowa dzialająca na kulkę pozostaje niezrównoważona - dlatego właśnie tor lotu jest krzywoliniowy. Gdzie w moim rozumowaniu jest błąd? Wg tego co napisałem powyżej błędem będzie kiedy na rysunku, na którym znajduje się satelita poruszający sie po orbicie jakiejś planety narysujemy dwa wektory przyłożone do satelity. Jeden oznaczający siłę odśrodkową, a drugi dośrodkową, bowiem wg teorii jeśli siły działające na ciało równoważą się to ciało to powinno poruszać sie ruchem jednostajnym prostoliniowym lub pozostawać w spoczynku. Proszę o pomoc w rozwiązaniu tego problemu.
 
   
Amon-Ra 
Fizyk matematyczny


Pomógł: 323 razy
Wiek: 31
Posty: 1636
Skąd: Tczew
Wysłany: 2006-07-22, 17:17   

doodek napisał/a:
Wg tego co napisałem powyżej błędem będzie kiedy na rysunku, na którym znajduje się satelita poruszający sie po orbicie jakiejś planety narysujemy dwa wektory przyłożone do satelity. Jeden oznaczający siłę odśrodkową, a drugi dośrodkową

I to jest sednem zagadnienia. Gdyby siła dośrodkowa grawitacji miała się równoważyć z jakąś mityczną siłą odśrodkową, wypadkowa siła działajaca na ciało równa byłaby zero, a więc zgodnie z pierwszą zasadą dynamiki ciało mogłoby się poruszać jedynie po linii prostej.

Z punktu widzenia obserwatora inercjalnego (czyli przyglądającego się ruchowi planety np. z perspektywy Słońca) na planetę działa tylko i wyłącznie jedna siła - dośrodkowa, tutaj jej rolę pełni siła grawitacji. Siła ta ma taką charakterystykę, że zmiana pędu planety (gdyż nie zapominajmy, że pęd, jako wartość wektorowa może transformować różnie i każda jego składowa może zmieniać się bez względu na inne) pod wpływem siły (siła to, mówiąc ogólnie, prędkość zmiamy pędu w czasie) owocuje zakrzywieniem toru ruchu ciała tak, że staje się on linią zamkniętą, w tym wypadku okręgiem.

Obserwator nieinercjalny, czyli umieszczony na wirującym po okręgu punkcie dozna natomiast działania pozornej siły bezwładności (jak ludzie w hamującym autobusie), tutaj zwanej odśrodkową, ale tylko z powodu faktu występowania przyspieszenia całego układu odniesienia, czyli, w przypadku ruchu po okręgu, p. dośrodkowego - - układ odniesienia zdaje się bowiem "uciekać" spod nóg i dlatego wydaje nam się, iż działa na nas siła. Najbardziej istotne dla poprawności rozumowania jest przyjęcie, iż siła odśrodkowa jest siłą bezwładności, zatem jest pozorna.

Na zewnątrz układu nieinercjalnego żadnej siły odśrodkowej nie ma i nigdy nie będzie, gdyż... wyklucza to definicja układu inercjalnego :-D. Rekapitulując, rysowanie dwóch przeciwnie skierowanych wektorów (jednego siły grawitacji, drugiego siły odśrodkowej) przyłożonych w punkcie okrążającym np. punkt centralny pola grawitacyjnego po orbicie okrężnej, jest zwyczajnym błędem.
_________________
... i dopiero wtedy stało się światło ;)
 
   
doodek 



Posty: 28
Wysłany: 2006-07-22, 18:48   

Okej, "mniej więcej" rozumiem. Jednak teraz zastanawiam się czy jest dokładnie tak jak napisałeś, czyli czy rolę siły dośrodkowej faktycznie pełni siła grawitacji, czy tą siłą która "ściąga" obiekt poruszający się po orbicie planety jest suma sił: grawitacji i dośrodkowej?

Zaś co do tego felernego rysunku to zaiste ciekawe, że rozwiązując zadania w szkołach często się to tak rysuje. Z twojej notki wnioskuję więc, iż taki rysunek może być poprawny, ale kiedy wektory tych sił narysujemy przyłożone np. do ciała znajdującego się w satelicie i siły rozpatrywać będziemy jakby siedząc w satelicie. Wtedy to właśnie rysunek ten powinien być poprawny, bowiem ciało umieszczone w satelicie będzie wyrzucane na zewnątrz zataczanego przez satelitę okręgu przez siłę odśrodkową bezwładności, zaś przyciągane przez siłę grawitacji?
 
   
Amon-Ra 
Fizyk matematyczny


Pomógł: 323 razy
Wiek: 31
Posty: 1636
Skąd: Tczew
Wysłany: 2006-07-22, 19:21   

doodek napisał/a:
siłą która "ściąga" obiekt poruszający się po orbicie planety jest suma sił: grawitacji i dośrodkowej

Siłą dośrodkową jest ta siła, która działa na obiekt w kierunku punktu centralnego pola, czyli planety. Wniosek - tak, właśnie siła grawitacji jest siłą dośrodkową podczas ruchu po robicie kołowej.

doodek napisał/a:
Zaś co do tego felernego rysunku to zaiste ciekawe, że rozwiązując zadania w szkołach często się to tak rysuje.

Najprawdopodobniej po to, aby - ze względów czysto dydaktycznych (acz wyjątkowo słaba to dydaktyka :| ) - pozwolić uczniom na szybsze zrozumienie, jak liczy się zadania z ruchem orbitalnym związane. Wszak łatwiej jest zrozumieć, że obiekt "utrzymuje się na orbicie" dzięki równowadze dwóch sił, niż dzięki nieskończonej krzywiźnie toru ruchu, wywołanej stałym działaniem siły dośrodkowej.

doodek napisał/a:
właśnie rysunek ten powinien być poprawny, bowiem ciało umieszczone w satelicie będzie wyrzucane na zewnątrz zataczanego przez satelitę okręgu przez siłę odśrodkową bezwładności, zaś przyciągane przez siłę grawitacji?

Można przyjąć zasadność takiego rozumowania, acz nie wolno zapominać o jego ograniczeniach. Nie każda sytuacja może zostać w ten sposób opisana; gdy rozkręcasz nad głową linkę, do której końca przytroczony jesk kubełek z uwięzionym w środku, ale swobodnie mogącym poruszać się kamykiem, z punktu widzenia obserwatora na powierzchni kamyka działa nań wyłącznie siła odśrodkowa - źródłem siły dośrodkowej jest bowiem napięta linka, ale siła ta działa jedynie na kubełek, na kamyk już przecież nie. W przypadku ruchu orbitalnego wygląda to inaczej - siła dośrodkowa działa i na statek kosmiczny, i na kosmonautę zamkniętego w środku, gdyż pole grawitacyjne przenika przez burty rakiety. Gdyby tak nie było, kosmonauta zachowywałby się tak, jak kamyk w naszym doświadczeniu myślowym - odrzucony zostałby na burtę zewnętrzną, pojęcie stanu nieważkości nie istniałoby. Z punktu widzenia kosmonauty zatem skutki działania siły grawitacji i siły odśrodkowej związane z przyspieszeniem dośrodkowym w ruchu krzywoliniowym rakiety znoszą się wzajemnie i możliwe jest latanie po kabinie bez użycia silniczków odrzutowych :-D.
_________________
... i dopiero wtedy stało się światło ;)
 
   
doodek 



Posty: 28
Wysłany: 2006-07-22, 20:19   

Pozostaje zatem ta kwestia, którą już poruszyłem. Nie wiem czy mnie dobrze zrozumiałeś. Ja wybrażam sobie to tak: jeśli na Ziemi kiedy wprawiamy ciało w ruch po okręgu to działa na nie siła dośrodkowa. Powstaje ona, bowiem istnieje przyspieszenie dośrodkowe. I teraz Ty mówisz, że w grawitacji siła dośrodkowa to właśnie siła grawitacji. Jednak przecież na Ziemi kiedy obracamy sobie jakimś ciałem zawieszonym na sznurku to także działa na nie siła grawitacji, ale to nie siła grawitacji jest siłą dośrodkową. I ja rozumiem, że w tym ziemskim przypadku siła dośrodkowa jest całkowicie inną siłą niż siła grawitacji. Skąd więc wniosek, że w przypadku ciała krążącego po orbicie rolę siły dośrodkowej pełni siła grawitacji? Bo wg przykładu ziemskiego ja uważam, że na satelitę działa zarówno siła grawitacji jak i siła dośrodkowa powstała dzięki przyspieszeniu dośrodkowemu... A więc wektory przyłożone do satelity i skierowane w stronę punktu centralnego układu powinny się sumować. Nie wiem gdzie w takim razie popełniam błąd w rozumowaniu, ale jak widać przedstawiony przykład ziemski nie odzwierciedla Twojego kosmicznego stwierdzenia ;)
 
   
PawelJan 
kwark jakże dziwny



Pomógł: 4725 razy
Wiek: 30
Posty: 25336
Skąd: Oleszyce/Kraków
Wysłany: 2006-07-22, 20:37   

Na Ziemi kręcąc kamieniem na sznurku masz sznurek, którego napięcie jest źródłem siły dośrodkowej, satelita na orbicie takiego sznurka nie ma - jedyne, co może stanowić siłę dośrodkową to siła grawitacji.

Siła dośrodkowa jest rzeczywistą siłą fizyczną, nie jak bezwładności - źródło siły dośrodkowej można i należy wskazać. Co miało by być tym źródłem u Ciebie skoro nie grawitacja?


doodek napisał/a:
działa zarówno siła grawitacji jak i siła dośrodkowa powstała dzięki przyspieszeniu dośrodkowemu


to co wg Ciebie miałoby stanowić źródło owego przyspieszenia dośrodkowego? :)
_________________
Ars Physica: Regulamin | Instrukcja TeXa | Informacje i ogłoszenia | O pomocy udzielanej na Forum APh
 
   
doodek 



Posty: 28
Wysłany: 2006-07-22, 21:48   

PawelJan napisał/a:


Siła dośrodkowa jest rzeczywistą siłą fizyczną, nie jak bezwładności - źródło siły dośrodkowej można i należy wskazać. Co miało by być tym źródłem u Ciebie skoro nie grawitacja?


doodek napisał/a:
działa zarówno siła grawitacji jak i siła dośrodkowa powstała dzięki przyspieszeniu dośrodkowemu


to co wg Ciebie miałoby stanowić źródło owego przyspieszenia dośrodkowego? :)


Hmm. Chyba będę musiał skorygować mój dotychczasowy myślowy model. Ja dotychczas uczyłem się tak: "Na ciało poruszające się po okręgu działa przyspieszenie normalne (przyspieszenie dośrodkowe). Z II zas. dynamiki wiemy, że przyspieszenie ciała jest zawsze wywołane działaniem na ciało niezrównoważonej siły o takim samym kierunku i zwrocie. Skoro tak, to na ciało będące w ruchu krzywoliniowym działa siła dośrodkowa, która jest równa iloczynowi masy ciała oraz przysp. dośrodkowego działającego na ciało."

Opierając się na tym wyszedłem z założenia, że "tam gdzie siła tam i przyspieszenie". Idąc takim tokiem rozumowania doszedłem do wniosku, iż jeżeli na satelita ma przyspieszenie dośrodkowe to związana jest z nim siła dośrodkowa. Tyle, że sądziłem, iż siła dośrodkowa jest czymś "oddzielnym" towarzyszącym każdemu ciału poruszającemu się po okręgu, tak doszedłem do wniosku, że na satelitę musi działać taka właśnie siła.

Jednakże właśnie zdałem sobie sprawę, iż musze odpowiedzieć na pytanie "co bylo pierwsze: jajko czy kura?". Tak samo ja musiałem dowiedzieć się czy najpierw była siła czy przyspieszenie i co jest efektem czego. No i teraz wiem, że w zwykłym ruchu "na Ziemi" rolę siły dośrodkowej pełni siła napięcia nici, zaś jeśli chodzi o satelitę - siła grawitacji. I wszystko jasne.
Dziękuje wszystkim za pomoc.
 
   
PawelJan 
kwark jakże dziwny



Pomógł: 4725 razy
Wiek: 30
Posty: 25336
Skąd: Oleszyce/Kraków
Wysłany: 2006-07-22, 21:50   

Dokładnie tak :)

Najpierw przyczyna, potem skutek! Świetnie, że to już sam zrozumiałeś ;)

Lecz twierdzenie, że siła dośrodkowa towarzyszy każdemu ciału w ruchu po okręgu jest jak najbardziej słuszne - wystarczy jedynie zauważyć, jaka siła pełni tę rolę.
_________________
Ars Physica: Regulamin | Instrukcja TeXa | Informacje i ogłoszenia | O pomocy udzielanej na Forum APh
 
   
Elvis_zyje 


Wiek: 33
Posty: 18
Wysłany: 2007-04-27, 10:58   

Ja mam chyba podobny problem :) Możecie spojrzeć na ten link:

http://fizyczny.net/viewtopic.php?t=2603
 
 
   
kynio 
Krzysztof Wypych


Wiek: 49
Posty: 165
Skąd: Nowe Miasto n/Pilicą
Wysłany: 2007-05-06, 21:21   

witam
czy wiadomo w jaki sposób działa grawitacja? w rzeczy samej chodzi mi o kierunek (sposób rozchodzenia się ) fali(jak sądzę) grawitacyjnej? precyzyjniej rzecz ujmując czy jesteśmy do powierzchni planety dociskani czy przyciągani?

[ Dodano: 2007-05-07, 20:52 ]
z drugiej strony, jak niby można cokolwiek przyciągnąć?
przypuśćmy więc, że jesteśmy dociskani do powierzchni Ziemi.
pytanie: czy można policzyć z jaką prędkością musi poruszać się ciało o przykładowej masie 10 N, aby rzucone równolegle po stycznej do powierzchni nie spadło na Ziemię? żeby było ciekawiej, chodzi o przeliczenie prędkości obrotowej: jak szybko musi wirować ciało o zadanej masie, aby zrównoważyć działanie ziemskiej grawitacji? mam na myśli, jaka musi być prędkość obrotowa, aby w przypadku zerwania przykładowej linki ciało nie spadło na ziemię, lecz wyleciało w kosmos.
jeżeli jest możliwe osiągnięcie takiej prędkości, to czy nie byłoby słuszne zbudowanie napędu wykorzystującego tą zasadę? :oops:
 
   
PawelJan 
kwark jakże dziwny



Pomógł: 4725 razy
Wiek: 30
Posty: 25336
Skąd: Oleszyce/Kraków
Wysłany: 2007-05-08, 19:01   

kynio, a o prędkościach kosmicznych słyszałeś? ;)
_________________
Ars Physica: Regulamin | Instrukcja TeXa | Informacje i ogłoszenia | O pomocy udzielanej na Forum APh
 
   
calasilyar 
=:-P-(-<



Pomógł: 7 razy
Wiek: 29
Posty: 176
Skąd: Sieradz/Wrocław
Wysłany: 2007-05-08, 19:56   

kynio napisał/a:
o przykładowej masie 10 N

^_^ niezła masa :P
_________________

 
 
   
PawelJan 
kwark jakże dziwny



Pomógł: 4725 razy
Wiek: 30
Posty: 25336
Skąd: Oleszyce/Kraków
Wysłany: 2007-05-08, 20:05   

A tak na marginesie, Twój pomysł, kynio, taki nowy nie jest ;)

Popatrz na rozmieszczenie kosmodromów na świecie i zauważ pewną prawidłowość ;)
_________________
Ars Physica: Regulamin | Instrukcja TeXa | Informacje i ogłoszenia | O pomocy udzielanej na Forum APh
 
   
Elvis_zyje 


Wiek: 33
Posty: 18
Wysłany: 2007-05-08, 23:48   

Nie ma żadnej mądrej głowy? :)
 
 
   
kynio 
Krzysztof Wypych


Wiek: 49
Posty: 165
Skąd: Nowe Miasto n/Pilicą
Wysłany: 2007-05-09, 22:11   

rzeczywiście niezła masa :-D, myślałem o masie w odróżnieniu od ciężaru i stąd taki numer. na codzień nie jestem fizykiem.
o prędkościach kosmicznych słyszałem, ale gdybym potrafił sobie przeliczyć prędkość ( pierwszą jeśli dobrze pamiętam) to nie zawracałbym gitary. nie bardzo rozumiem kosmodromy. chodzi o mały obiekt, który wprowadzony w ruch wirowy powinien zawisnąć w powietrzu. warunkiem jest uzyskanie prędkości obrotowej takiej, że każdy punkt obiektu w przypadku "zerwania linki" opuściłby naszą planetę. prędkość musi być imponująca, stąd moje pytanie. a może ktoś już próbował i nic nie wyszło? grawitacja nie działa po linii prostej. "przyciąga" ale równocześnie wypiera. pomyślałem, że można by się podeprzeć na tej "wypierającej" części. nazwałem ją "wypornością grawitacyjną".

dzięki za cierpliwość
spróbuję inaczej. weźmy na przykład śmigłowiec. śmigła wirują i śmigłowiec unosi się w górę, bo powietrze pod śmigłami staje się na tyle gęste,że na to pozwala. teraz wyobraźmy sobie koło umocowane na obwodzie śmigieł.( koło opisane na zewnętrznych końcach śmigieł). załóżmy, że interesują nas tylko ostatnie punkty, znajdujące się na zewnętrznych krawędziach koła. pytanie : jak szybko musi obracać się koło ( ważna będzie jego średnica, niech to będzie powiedzmy 2 m) żeby wspomniane punkty osiągnęły pierwszą kosmiczną. najgorsze jest to, że nie chodzi o to aby prędkość kątowa wynosiła 9,81, tylko aby na punkty na zewnętrznej krawędzi działała siła (reakcja siły dośrodkowej równa 9,81)

fala grawitacyjna ma określoną gęstość. to właśnie ta gęstość decyduje o sile grawitacji i jest do niej wprost proporcjonalna. zakładam, że wirujący obiekt spowoduje zmianę kierunku jej natarcia ponieważ cząstki elementarne budujące tenże dzięki odpowiedniej prędkości zdołają wytrącić cząstki fali grawitacyjnej.

chodzi mi o zbudowanie urządzenia jeśli nie do latania nad powierzchnią planety to przynajmniej do zmiany pola grawitacyjnego. bezpośrednio pod wirującym z tak dużą prędkością "materiałem"(myślę, że rzecz będzie tym skuteczniejsza im gęściejszy zastosujemy materiał i wyższą uzyskamy prędkość) siła grawitacji powinna się zmniejszyć. byłby to taki "ekran antygrawitacyjny".
Ostatnio zmieniony przez kynio 2007-05-10, 21:45, w całości zmieniany 3 razy  
 
   
PawelJan 
kwark jakże dziwny



Pomógł: 4725 razy
Wiek: 30
Posty: 25336
Skąd: Oleszyce/Kraków
Wysłany: 2007-05-09, 23:04   

Obiekt, wprowadzony w ruch wirowy, ma zawisnąć w powietrzu, jak linka się urwie to odleci - niewiele z tego rozumiem. Postaraj się napisać jaśniej (rozmawiając o fizyce właśnie to jest mile widziane - precyzyjne wysławianie się i przedstawianie swoich myśli tak, aby nie można było się czegoś "domyślać").

Myśląc, że chodzi Ci o wykorzystanie tego, że sama Ziemia wiruje, nakierowałem Cię na kosmodromy.

Można Cię rozumieć inaczej, patrząc na poprzedni post - pytać, jaką musiałaby mieć Ziemia prędkość kątową, aby siła odśrodkowa zrównoważyła grawitacyjną, ciała na równiku nic nie ważyły, ale to tylko moje domysły...
_________________
Ars Physica: Regulamin | Instrukcja TeXa | Informacje i ogłoszenia | O pomocy udzielanej na Forum APh
 
   
Elvis_zyje 


Wiek: 33
Posty: 18
Wysłany: 2007-05-09, 23:33   

Ale zamieszaliście!! I dlaczego jak jest zagadnienie z grawitacji oraz ruchu obrotowego, zawsze piszecie non-stop o tym samym przykładzie: ruch planet lub satelitów???? Wiecie tyle o satelitach co Einstein o kobietach :)

Nareczka :mrgreen:
 
 
   
Groszkin 



Pomógł: 1 raz
Wiek: 28
Posty: 54
Wysłany: 2007-05-10, 01:13   

Wyjaśnienie:

Zobaczcie panowie z tej strony.
Tak naprawde siła dośrodkowa nie istnieje.Zawsze jakaś siła PELNI ROLE SILY DOSRODKOWEJ, tak jak np ruch satelity po okregu role sily dosrodkowej pelni sila grawitacji, role Fd ciala na sznurku pelni sila naciagu nitki itd.
_________________
Czy wierzysz ze to co Cie otacza to tylko kwarki, oraz ze sam nimi jestes??
 
   
Amon-Ra 
Fizyk matematyczny


Pomógł: 323 razy
Wiek: 31
Posty: 1636
Skąd: Tczew
Wysłany: 2007-05-10, 05:51   

Elvis_zyje napisał/a:
Ale zamieszaliście!! I dlaczego jak jest zagadnienie z grawitacji oraz ruchu obrotowego, zawsze piszecie non-stop o tym samym przykładzie: ruch planet lub satelitów???? Wiecie tyle o satelitach co Einstein o kobietach

Chyba raczysz sobie kolego żartować! :-x Kwestie tu poruszane były wielokrotnie wyjaśniane na kilka co najmniej sposobów na różnych forach, nawet i w tym wątku stosowne rekapitulacje i konkluzje objawiły się, co nie dziwi, skoro zagadnienie jest do zrozumienia, koniec końców proste. Skoro negujesz bezpodstawnie wiedzę i stopień zrozumienia tematu przez inne osoby, które notabene mają z fizyką pewnie ciut więcej do czynienia, niż Ty, nie mogę podejrzewać i Ciebie o to, że te kwestie pojmujesz.

Groszkin, nie jest istotne, co stanowi źódło siły dośrodkowej, grawitacja, naciąg sznurka czy cokolwiek innego - liczy się efekt finalny, polegający bez mała na zakrzywieniu toru ruchu ciała do postaci okręgu i tyle.
Natomiast nie mam pojęcia, skąd wytrzasnąłeś, że Tak naprawde siła dośrodkowa nie istnieje. :-?
_________________
... i dopiero wtedy stało się światło ;)
 
   
Elvis_zyje 


Wiek: 33
Posty: 18
Wysłany: 2007-05-10, 08:48   

niezłe cyrki.. !! :)
 
 
   
Groszkin 



Pomógł: 1 raz
Wiek: 28
Posty: 54
Wysłany: 2007-05-10, 09:01   

Amon-Ra napisał/a:

Groszkin,
Natomiast nie mam pojęcia, skąd wytrzasnąłeś, że Tak naprawde siła dośrodkowa nie istnieje. :-?


Nie wytrzasnąłem tylko tak jest.Wprzyrodzie ,,czysta siła dośrodkowa " nie występuje.
Zastanówcie śie chwile lub poczytajcie.CZY MOZECIE W TAKIM RAZIE PODAC PRZYKLAD W KTóRYM CIALO PORUSZA SIE PO OKREGU, I SILY DOSRODKOWEJ NIE PELNI ZADNA SILA?
Wtedy to bedzie swiadzczylo o jej osobliwosci , jak piszecie.
_________________
Czy wierzysz ze to co Cie otacza to tylko kwarki, oraz ze sam nimi jestes??
 
   
PawelJan 
kwark jakże dziwny



Pomógł: 4725 razy
Wiek: 30
Posty: 25336
Skąd: Oleszyce/Kraków
Wysłany: 2007-05-10, 10:31   

Ale zamieszaliście!! napisał/a:
Ale zamieszaliście!!

Elvis_zyje, zdaje się że to nie Ty poruszałeś problem - jakim prawem więc zabierasz głos jako autor? Dla Twej informacji (może nie zauważyłeś): na razie czekam na rozjaśnienie problemu przez Autora, a skoro Ty wszystko już poznałeś - czemu nas łaskawie nie oświecisz i nie wyjaśnisz problemu jego Autorowi?

Groszkin, siła dośrodkowa to nazwa dla siły, która powoduje ruch po okręgu - więc nie wiem, z czym masz problem? Każda taka siła nazywana jest dośrodkową, to tak samo jak byś mówił że siła taka a taka nie istnieje - wszystkie siły to siły...

Groszkin napisał/a:
CZY MOZECIE W TAKIM RAZIE PODAC PRZYKLAD W KTóRYM CIALO PORUSZA SIE PO OKREGU, I SILY DOSRODKOWEJ NIE PELNI ZADNA SILA?

Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałem ja oraz Amon-Ra wyżej i się zastanów nad tym, co piszesz...

Siła dośrodkowa to nazwa, tak samo możesz powiedzieć że składowa równoległa do powierzchni Ziemi prędkości ciała w rzucie ukośnym nie istnieje!

Zastanów się trzykroć nad zagadnieniem, zanim zabierzesz głos i to w formie krzyczącej!
_________________
Ars Physica: Regulamin | Instrukcja TeXa | Informacje i ogłoszenia | O pomocy udzielanej na Forum APh
 
   
Groszkin 



Pomógł: 1 raz
Wiek: 28
Posty: 54
Wysłany: 2007-05-10, 10:33   

I teraz sie z Toba zgodze ;-)
_________________
Czy wierzysz ze to co Cie otacza to tylko kwarki, oraz ze sam nimi jestes??
 
   
PawelJan 
kwark jakże dziwny



Pomógł: 4725 razy
Wiek: 30
Posty: 25336
Skąd: Oleszyce/Kraków
Wysłany: 2007-05-10, 10:50   

Tak samo, jak byś powiedział, że stół, jako odmiana mebla nie istnieje, choć istnieją poszczególne przypadki jego istnienia... Raczej filozofowanie niż rozmowa o fizyce...

Jeszcze raz, żebym został dobrze zrozumiany - zawsze, jeżeli ciało zmienia kierunek swej prędkości, robi to pod wpływem pewnej siły, którą zawsze możemy rozłożyć w danej chwili na styczną do toru i prostopadłą do niego - tę drugą nazywamy dośrodkową.

Groszkin napisał/a:
czysta siła dośrodkowa " nie występuje
Śmiem twierdzić, że w takim razie po prostu nie rozumiesz, co to jest siła dośrodkowa...

Jeśli chodziło Ci o to, że to nie jest dodatkowe oddziaływanie obok grawitacyjnego, elektrosłabego czy silnego to Ameryki nie odkryłeś i w taki sam sposób możesz powiedzieć, że "czysta siła tarcia nie istnieje".
_________________
Ars Physica: Regulamin | Instrukcja TeXa | Informacje i ogłoszenia | O pomocy udzielanej na Forum APh
 
   
Elvis_zyje 


Wiek: 33
Posty: 18
Wysłany: 2007-05-10, 14:44   

Chłopaki, po co te nerwy i zaczepki? :) Spokojnie Administratorzy :)
 
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template FISubSilver v 0.3 modified by Nasedo
Kontakt: kontakt@fizyczny.net
Przejdź na stat4U